Pogórze Przemyskie 2007

W tych ruinach straszą dwie damy - czarna i biała. To znaczy teraz straszy już tylko jedna, bo druga wyprowadziła się do innego zamku. Duch z rana jak śmietana.

Taras w ruinach z widokiem na San.

San z rana jak śmietana.

Zdjęcie tej cerkwii jest dowodem, że można nauczyć się ustawiać ostrość na zoomie bez czytania instrukcji.

Kłody z rana jak śmietana.

Nie będę pisał, w którym miejscu dane zdjęcie zostało zrobione, bo sam nie wiem...

...nie słuchałem przewodniczek, kiedy o tym mówiły.

Za to słuchałem, kiedy opowiadały o mijanych cerkwiach.

Czyż nie wspaniałe miejsce do spacerowania?

Albo to?

Tak. Z pewnością nie wiem, co to za miejsce.

Pogoda była najpierw taka. Błękit z rana jak śmietana.

Eleganckie strachy na wróble. Krawat z rana jak śmietana.

Żmija z rana jak śmietana.

Wg planu miało to być zdjęcie cerkwii, ale nie wszystkie plany zostają zrealizowane. Niemniej zdjęcie wyszło bardzo ładnie.

Zielony, zielionyj, green, gruen, verde. Zieleń jak śmietana, nie tylko z rana.

To jest cerkiew, której nie udało się sfotografować dwa zdjęcia wcześniej.

Powoli niebo zaczęły zapełniać chmury.

Zaskroniec z rana jak śmietana.

Biorąc pod uwagę stopień zarościęcia tej wiaty, zachodziło podejrzenie, że częstotliwość kursowania autobusów na tej trasie wynosi jeden na rok, ale okazało się, że wynosi ona dziewięć na dzień. Jazda autobusem z rana jak śmietana.

Czekoladka z rana jak śmietana.

Zboże z rana jak śmietana.

To jeden z bardziej stromych odcinków na tej wycieczce.

Jar do złojenia. Łojenie jara jak śmietana, nie tylko z rana.

A potem pogoda była taka. Zachmurzenie z rana jak śmietana.

Jak pisałem wcześniej, uważnie słuchałem, co przewodniczki mówiły o cerkwiach. Np. wyposażenie tej zostało wywiezione do muzeów w Sanoku i Przemyślu.

Suszenie butów jak śmietana, nie tylko z rana.

Żarcie z ognicha jak śmietana, nie tylko z rana.

Zwałka z rana jak śmietana.

Drzemka z rana jak śmietana.

Na początku były ruiny zamku, w którym straszy, a na koniec ruiny nawiedzonej cerkwii.

Niech ktoś mi powie, że pochmurna pogoda, to zła pogoda.

Nastąpiły pewne rozbieżności w interpretacji tego potnego dzieła. Mianowicie nie mogliśmy ustalić czy to osiołek, czy króliczek Playboya. W sumie to nie jest istotne, bo jak wszyscy wiedzą oba te zwierzątka są z rana jak śmietana.

Doładowanie z rana jak śmietana ;).
